Gaming jako jeden z najszybciej rozwijających się rynków

Autor Sandra Czarniecka 4 września 2020, BusinessGAMEHUBGaming

Kiedyś rozrywka, forma relaksu i odpoczynku od obowiązków. Dziś gaming to nie tylko hobby, ale również prężnie rozwijający się biznes oraz świat,
w którym osiągnięcie sukcesu często wymaga naprawdę ciężkiej pracy i wielu wyrzeczeń. Przez ostatnie lata zjawisko to zmieniło się diametralnie. Nawet uczelnie wyższe zwróciły uwagę na potencjał gamingu i otwierają nowe kierunki studiów, aby kształcić przyszłych ekspertów.
Gracze i influencerzy gamingowi odnoszą takie sukcesy jak ludzie z innych, już wcale nie popularniejszych, branż.
Popularna kiedyś społeczna bierność wobec gier dziś nie ma racji bytu. Przyjrzyjmy się bliżej gamingowi, jego zaletom i gałęziom rozwoju.

Gry na stałe przebiły się do mainstreamu

Gaming jest dziś dużo bardziej dostępny niż kiedyś i to wpływa na jego popularność. Transmisje live z turniejów esportowych czy rozgrywek pojedynczych miłośników gier, dostęp do graczy i influencerów gamingowych z całego świata – to wszystko jest na wyciągnięcie ręki. Choć większość kontaktów odbywa się przez internet, a nie „twarzą w twarz”, to dzisiaj szansa na stworzenie relacji z tymi, którzy kiedyś wydawali się nieuchwytni, jest dużo większa. Na transmisjach prowadzonych na platformach takich jak Twitch.tv czy YouTube można komentować, wchodzić w dyskusję z innymi użytkownikami oraz samym prowadzącym. Sprzęt do grania jest łatwo dostępny i nawet ten najprostszy nie wymaga dużych nakładów finansowych (co nie oznacza, że nie trzeba w niego inwestować, by osiągać lepsze wyniki). Grać można na komputerze, konsoli, a nawet smartfonie. I co najważniejsze – graczem dzisiaj może zostać każdy.

Gry nie tylko bawią, ale i uczą. Dzięki temu, że sztandarowym językiem gamingu jest angielski, młodzież szybciej i chętniej uczy się go, osiągając lepsze wyniki niż dzięki nauce w szkole. Ponadto, gracze wypracowują w sobie indywidualne umiejętności, jak: zręczność, szybkość reakcji,  logiczne i strategiczne myślenie, czy podejmowanie skutecznych decyzji pod presją czasu. To już często nie jest „tylko zabawa”, ale i doskonalenie siebie, poprzez na przykład samokontrolę i przestrzeganie harmonogramu treningów (jeśli chce się grać zawodowo).

Gaming w świecie biznesu

Potencjał gamingu zauważył również świat biznesu. Transmisja na żywo to świetne miejsce do wyświetlenia reklamy, a zbudowanie stoiska na wydarzeniach z branży pomoże dotrzeć do tłumów związanych z grami czy technologią. W gamingu działać można na wiele sposobów: wspieranie profesjonalnych drużyn lub turniejów czy sprzedawanie produktów dedykowanych  graczom to tylko niektóre z możliwości.
Według badań rynku przeprowadzonych w 2015 roku w Europie, turnieje esportowe oglądało około 31,6 milionów okazjonalnych widzów oraz 25,2 miliony esportowych entuzjastów. W 2017 roku były to już liczby kolejno 42,5 oraz 34,4 mln w Europie, a 192 mln i 143 mln na świecie. Obecnie liczba okazjonalnych widzów wzrosła do 60,3 mln, a stałych do 45 mln w Europie. Szacuje się, że w 2021 roku te liczby wzrosną do 307 mln i 250 mln widzów na całym świecie.

Grafika: Karol Maj (Keyoy) | Oparte na badaniach przeprowadzonych przez portal Newzoo.

Profesjonalni gracze czy influencerzy gamingowi wzbudzają zaufanie, młodzi ludzie chcą ich słuchać, co nie uszło uwadze marketerom. Inwestorzy i najbardziej znane marki inwestują ogromne pieniądze w drużyny esportowe, organizację eventów i promocję turniejów międzynarodowych. Do wspomnianych marek należą np. BMW, Gillette, Pringles czy drużyna piłkarska Ajax Amsterdam. W 2015 roku roczny przychód z działań medialnych w obszarze gamingu wynosił 325 milionów dolarów. Zaledwie dwa lata później ta kwota podwoiła się (660 mln dolarów). W 2020 roku jest to już kwota 1,5 miliarda dolarów. Szacunkowo, za rok suma ta powiększy się o kolejne 100-150 milionów.
Liczby te od wielu lat stale rosną i nic nie wskazuje na to, żeby miały maleć.

Grafika: Karol Maj (Keyoy) | Oparte na badaniach przeprowadzonych przez portal Newzoo.

Dlaczego warto wejść do świata gamingu?

Subkultura graczy integruje ludzi, zaciera granice pokoleniowe oraz przede wszystkim kulturowe i narodowościowe. Podróżowanie jest łatwiejsze niż kiedykolwiek, nawiązywanie relacji z osobami spoza granic naszego kraju – jeszcze prostsze. To właśnie dlatego marki tak chętnie nawiązują współpracę ze środowiskiem graczy. Pozwala to poszerzyć swoje zasięgi o nowe grona interesariuszy, a co za tym idzie – zwiększyć sprzedaż
i popyt na dany produkt. Warto jest więc docierać z contentem nie tylko do odbiorców w kraju, ale i do sąsiadów zza granicy.

Gaming jest jednym z najprężniej rozwijających się rynków, liczba widzów i zyski z działań marketingowych stale wzrastają, podobnie jak liczba graczy i ich fanów. Wszystko to przemawia za tym, żeby dywersyfikować swoje produkty czy usługi również w  branży gamingowej i co zalecamy: zaufać specjalistom w tej dziedzinie.